Wróciliśmy do zamku. Zjedliśmy śniadanie. Chciałam porozmawiać z Sabina, ale jej nie było. Znalazłam tylko kartkę, że musiała pilnie wyjechać i , że niedługo wróci. Zaczęłam się trochę martwić, ale szybko mi przeszło przecież ona sobie da radę sama. Nie mając co robić wyciągnęłam Chrisa na wyprawę do królestwa aniołów. Niedługo miały się tam rozpocząć obchody Święta Bogini Anin. W tym okresie organizuje się dużo zabaw ulicznych i wystawnych bali. A ostatnio dotarło do mnie zaproszenie od samego króla na taki bal. Mogę przybyć z osobą towarzyszącą ,zabiorę ze sobą Cristiana. Spakowałam ze sobą broń i suknie balową, którą dostałam od króla elfów podczas wizyty w sprawie rozejm z aniołami. Osiodłaliśmy konie i ruszyliśmy w drogę.
<Cristian? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz