-Całe moje życie właściwie podróżował. Ale zacznę może od początku. - zaczęłam opowiadać.- moja matka była elfką i to ona mnie wychowywała. Ojciec anioł chyba nawet o mnie nie wiedział. Gdy miałam kilka lat zabito mi matkę. Zajęli się mną druidźi. Nie jestem zbyt religijna więc gdy dorosła wyruszyła w drogę. Spodobała starego wojownika to on nauczył mnie walki i strzelania z łuku. Zostałam najemniczką. W między czasie poznawaniem bliżej drugą stronę swojego rodowodu. Nauczyłam się mowy i magii wiatru, oraz latania chociaż to nadal koryguje. Po pewnym czasie znudziło mi się życie płatnej morderczy. Znalazłam ten zamek, a potem spotkałam Sabina i tak powstał ten klan.
Polubiłam Cristina. Spojrzałam w niebo nad nami szybowalła Allen. Orzeł zatoczki jeszcze kilka okręgów a potem runął w dół i wylondował na moim ramieniu. Po chwili pojawiła się także Moon, która właśnie wracała z polowania o czy świadczyły resztki świeżej krwi na pysku.
<Cristina? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz