środa, 28 maja 2014

Od Anari do Cristiana cd.

-Całe moje życie właściwie podróżował. Ale zacznę może od początku. - zaczęłam opowiadać.- moja matka była elfką i to ona mnie wychowywała. Ojciec anioł chyba nawet o mnie nie wiedział.  Gdy miałam kilka lat zabito mi matkę. Zajęli się mną druidźi.  Nie jestem zbyt religijna więc gdy dorosła wyruszyła w drogę. Spodobała starego wojownika to on nauczył mnie walki i strzelania z łuku. Zostałam najemniczką.  W między czasie poznawaniem bliżej  drugą stronę swojego rodowodu. Nauczyłam się mowy i magii wiatru, oraz latania chociaż to nadal koryguje.  Po pewnym czasie znudziło mi się życie płatnej morderczy.  Znalazłam ten zamek, a potem spotkałam Sabina i tak powstał ten klan.
  Polubiłam Cristina. Spojrzałam w niebo nad nami szybowalła Allen. Orzeł zatoczki jeszcze kilka okręgów a potem runął w dół i wylondował na moim ramieniu. Po chwili pojawiła się także Moon, która właśnie wracała z polowania o czy świadczyły resztki świeżej krwi na pysku.

 <Cristina? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz