czwartek, 29 maja 2014
Od Cristiana do Anari cd.
Płynąłem jak najszybciej mogłem w stronę Anari. Gdy już byłem przy niej sprawnie wyplątałem ją z wodorostów i wyciągnąłem na powierzchnię. Okryłem ją i wspulnie usiedliśmy aby poczekać, aż będzie jej cieplej. Kiedy już tak się stało powoli ją podniosłem.
- Może wróćmy do siedziby klanu, tam odpoczniesz i się dogrzejesz.
An skinęła głową i powoli jadąc na konich wróciliśmy. Podprowadziłem Anari pod drzwi jej mieszkania, po czym sam poszedłem do siebie.
< Anari? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz