Ucieszyłam się,że Sabrina chciała mi towarzyszyć. Szybko wyprowadziłam Kirę i wsiadłam na nią. Razem z Sabriną ruszyłyśmy galopem do lasu. To było wspaniałe uczucie. Wiat rozwiewający włosy, zapach lasu i śpiew leśnych ptaków to dla mnie raj. Po tych wszystkich podróżach i zawiłych przygodach taka przejażdżka była świetnym relaksem.
Jechałyśmy tak przez dzikie i nie przetarte leśne drogi aż dojechałyśmy do wodospadu. Zrobiłyśmy sobie przerwę. Konie zaczęły się paść, a my rozmawiać. Po południu ruszyłyśmy w drogę powrotną.
Nagle...
<Sabrina ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz