piątek, 30 maja 2014
Od Cristiana do Anari cd
- Idę. - wstałam i ruszyłem za An. Przy mnie zachowywała się tak zabawnie, jakby robiła to wszystko specjalnie. Mimowolnie uśmiechnąłem się myśląc o niej. Śniadanie było bardzo smaczne.
- To teraz możesz iść spać. - odparła
- Nie, nie jestem śpiący.
Anari spojrzała na mnie ze ździwieniem.
- Czasme tak mam... No chyba, że aż tak bardzo ci na tym zależy. - uśmiechnąłem się zalotnie. An spuściła głowę, a ja przechodząc obok niej szepnąłem:
- Dziś wieczorem, duża jaskinia obok zatoki. - i poszedłem do swojej komnaty. W niej narysowałem plan dotarcia do owego miejsca i napisałem: "Jakbyś nie mogła trafić". Wrzuciłem kartkę do jej pokoju idąc do jaskini. Tam rozpaliłem duże ognisko i z trawy przyszykowałem wygodne siedzenia.
< Anari? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz