poniedziałek, 24 lutego 2014

Od Anari do Sabriny cd

  Zastanawiała się po o Sabrinie ta bańka z wodą, ale to było najmniej istotne. Kira nie była zbyt zadowolona z dodatkowego balastu, no ale nie miała wyjścia. Droga powrotna była znacznie krótsza ponieważ, królestwo elfów było znacznie bliżej niż zamek Melinar i po  kilku godzinach stanęłyśmy przez wielką bramą:

 

Tu bywałam częściej niż w królestwie obłoków.  Wiedziałam co należy zrobić.  Zapukałam, po chwili w bamie pojawił się strażnik.
-Kim jesteście i po co przybyłyście?-zapytał.
-Jestem Anari Córka Wiatru ostatnia żyjąca pół elfka pół anioł ambasadorka z Królestwa Obłoków, To moja przyjaciółka i towarzyszka Sabrina ze Srebrnej Laguny  Pół elfka pół syrena, a ta oto ty przedstawicielka rasy gwiezdnych psów to psia gwiazda Eta.-przedstawiłam nas. Strażnik zrobił wielkie oczy i szybko otworzył bramę. Szepnął coś na ucho swojemu koledze który od razu ruszy biegiem przez miasto. Prawdopodobnie  elf pobiegł powiadomić króla o naszym przybyciu.Tym czasem strażnik który nas witał zaczął coś mętnie tłumaczyć, że serdecznie nas wita itp. Potem zaprowadził nas do zamku i postawił przed królem:




 Ukłoniłyśmy się mu nisko i wyjaśniłyśmy cel naszej wizyty. Król zamyślił się chwile po czym zaprosił nas na ucztę. Do stołu zasiadła też królowa:

 

    To był najprzyjemniejszy posiłek w ciągu ostatnich dni. Wszystkie dania znałam, lubiłam i przynajmniej raz w życiu jadłam.

<Sabrina?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz