~~~~Wizja~~~~
Stałam w sali balowej, wokoło mnie było mnóstwo ludzi. Ich postacie były nie wyraźne i lekko zamazane. Na środku sali stał ogromny stół. Zobaczyłam króla unoszącego złoty puchar. Król coś mówił, ale go nie rozumiałam. Potem przyłożył kielich do ust i napił się. Po chwili król upadł martwy na ziemie. Zrobiło się zamieszanie. Nagle się obudziłam.
~~*~~
Nie wiedziałam czy to była wizja prorocza tylko kolejny koszmar. Wstałam i rozejrzałam się po komnacie. Służąca przyniosła mi dwie suknie. Jedną na bal:
drugą na co dzień:
Obie bardzo mi się podobały. Bal miał rozpocząć się wieczorem, więc włożyłam tę drugą sukienkę i zaczęłam czesać włosy. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
-Proszę!-powiedziałam.To była Sabrina i jakiś mały biały pies.-Cześć Sabrina! Masz nowego psa?
-Witaj Anari, to jest Eta. Poprostu zmienił postać.-powiedziała Sabrina. Widziałam,że jest czymś przygnębiona.
-Czy coś się stało? - zapytałam - Też miałaś koszmarne wizje o próbie otrucia króla?
-Nie miałam wizji,ale masz racje chodzi o zamach na króla. Dziś w nocy przyszła do mnie moja siostra ...
Sabrina opowiedziała mi o spotkaniu z siostrą. Nie wiele z tego zrozumiałam.
-Kto to jest Marion? - zapytałam gdy skończyła.- I jak mamy zapobiec śmierci króla?
<Sabrina?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz