Kolacja z rodziną królewską była bardzo stresująca. Dużo pytań i strach przed zdemaskowaniem się. Nie powiem, najgorsze było drugie danie. Nie wiedziałam co odpowiedzieć królowej, dla większości ludzi było oczywiste, że skoro jestem elfką to i prawdopodobnie wegetarianką. Przez cały pobyt w mieście obłoków miałam rozpuszczone włosy, to był jedyny sposób zamaskowania szpiczastych, elfich uszu. Zastanawiałam się co zrobić jutro.
-Czy mam powiedzieć prawdę? pytałam samą siebie. Niestety nie znalazłam dobrej odpowiedzi. Wyjrzałam przez okno nad zamkiem szybował samotny orzeł, to była Alien. Ptak stęsknił się za mną. Nie chciało mi się już dłużej myśleć co będzie jutro. Szybko położyłam się spać.
Z rana zeszłyśmy na śniadanie. Znowu zobaczyłyśmy bogato zastawiany stół. Byłam niespokojna. Zasiedliśmy do stołu. Najpierw podano jajecznice z pawich jaj. Była nawet smaczna chociaż rzadko jadam ptasie jaja zjadłam całą porcje. Czekając na drugie danie król wrócił do rozmowy o wojnie.
-Wczoraj zaproponowałyście zakończenie wojny.Macie jakieś pomysły jak to zrobić?-zapytał.
-W sumie to tak. - powiedziałam.-Można by wysłać poselstwo z ambasadorem na czele i rozmawiać o zakończeniu wojny. Z tego co wiem elfy chyba też mają dość wojny i niepewności. Nawet jeżeli to trwa już 500 lat to sojusz zawsze jest lepszy niż rozlew krwi. A z racji tego, że ostatni rz atak miał miejsce wiele lat temu, większość już tego nie pamięta.
-Dobrze mówisz tylko kogo tam wysłać aby elfy chciały go wysłuchać?-odparł król.
-Ja bardzo chętnie pojade.-zgłosiłam się bez chwili namysłu.
-Nie, na pewno nie wyśle kobiety na taką misje.- król wyraźnie się wzburzył.- Żadna anielica nie zginęła podczas mojego panowania i tak się nie stanie. Wyśle któregoś z moich doradców.
-Wasza wysokość wybaczy mi zuchwałość,ale król się myli i ja do tej misji nadaje lepiej niż którykolwiek anioł w tym królestwie.-wypaliłam bez namysłu zdenerwowana słowami władcy.- Nie wiem jak elfy przyjmą anioła,ale mi na pewno pozwolą porozmawiać z ich władcą.
-A skąt ty masz taką pewność?-zapytał król podejrzliwie.
-Bo ja... Bo ja jestem pół elfką.-powiedziałam niepewnie i odgarnęłam włosy za uszy.Król był bardzo zdziwiony.
<Sabrina?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz